czwartek, 14 stycznia 2016

Przeznaczenie.

Każdego dnia, z każdą z kolejnych mijających chwil, na nowo poznajesz siebie. To, czego dowiadujesz się o sobie, bywa zarówno, zaskoczeniem, przerażeniem jak i radością odkrycia. Nie na wszystko, jesteś przygotowany. Bowiem, to do czego byłeś przyzwyczajony, i wydawało się twoją stabilnością, nagle potrafi odmienić twe życie.  Kolejne odkrycia, mogą być dla ciebie zbawienne, dające nowe szanse, możliwości, przywracające wiarę w siebie.  Wtedy, życie stawia przed tobą kolejne wyzwania. Z czym, możesz się spotkać w konfrontacji z nowym? Twoim wrogiem, może się okazać strach.  Ten sam strach, który kiedyś patrzył na ciebie wielkimi oczyma, a ty chcąc przed nim uciec chowałeś głowę pod kołdrą, myśląc że tam ciebie nie dosięgnie.  Dzisiaj, już wiesz że chowanie się, jest tylko złudzeniem bezpieczeństwa.  Przyszedł wreszcie czas, by stawić czoła, lękom, obawom i koszmarom.  Teraz to one, w trwodze powinny uciekać, przed tobą.  Właśnie te strachy powinny zobaczyć, że nie jesteś już ich bezwolną marionetką.  Teraz to one, zobaczyły wielkie oczy niosące strach, lecz patrzące już nie na ciebie, tylko wprost  na nie.  Oczy, pełne wiary w swe siły, odrzucające lęk. Oczy, roziskrzone poprzez wyzwanie. Oczy, bez ciemności, bez bezimienności cienia. Oczy, które odnalazły kolory. Oczy, spoglądające w przyszłość.  Zmieniło się, twoje postrzegania świata.  Sam nie wiesz kiedy, stałeś się właśnie przyszłością, którą sam wykreujesz. 

16 komentarzy:

  1. Jestem dumna z tych oczu, które dostrzegły barwy i nie bały się wyjść na przeciw strachom i lękom, które już dawno przecież odeszły w inną stronę
    Co innego mówić
    a co innego iść
    dostrzegać najpiękniejsze barwy :)

    To nie przeznaczenie
    to rozsądek :)
    Pozdrawiam zimowo z wreszcie cieplutkiego domu :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego, ale przypomniał mi się film "Skóra w której żyję".
    Jesteśmy kreatorami, ale też sami na sobie doświadczamy naszych kreacji...
    Nie zawsze nam leżą, a poprawki wymagają czasu i cierpliwości. Efekty mogą wprawić nas w zdumienie, w pozytywnym słów znaczeniu.
    Miłych zaskoczeń i radosnych, błyszczących oczu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Po namyśle... lekko rozwinęłam powyższą myśl, więc z powodzeniem, możesz się czuć jak Współautor mojej notki. Zapraszam :)

      Usuń
  3. .. nazbyt często strach paraliżował moje zmysły i mówiac bardzo delikatnie 'dotrzymywał kroku' .. zaszywałam się w 'kokonie stagnacji'.. próbowałam istnieć ..
    i.. nie wiem kiedy przyszedł ów dzień, iż poczułam się silna i poczułam w sobie moc .. każdego dnia wkraczam (w mój) świat i odkrywam siebie na nowo (już bez strachu) ..
    .. jak zawsze napisałeś niezwykły post, który przywołuje przemyślenia.. :)

    - pozdrawiam ciepło..

    [szept mgielki]

    OdpowiedzUsuń
  4. no i właśnie na tym samo życie polega. ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomina mi to niektóre moje stare wiersze ;)
    Masz rację codziennie czegoś dowiadujemy się o sobie nowego i nie zawsze jest jest to miłe wesołe czy super radosne najwazniejsze jest by zawsze w każdej sytuacji widzieć iskierke dobra :) Ja to nawet w swojej przeszłości znalazłam taką iskierkę :)
    głowy nie da się ciągle chować Tylko na to potrzeba czasu :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. strachy ,straszki,straszeczki,nieodlaczni towarzysze mojego zycia,ostatnio pojawil sie nowy o moja najmlodsza corke,ktora wkroczyla w wiek dojrzewania ,bardzo dziwnie to wszystko przechodzi,czasami nie ogarniam...
    mam taka przypadlosc ,ze za duzo mysle i chyba nigdy nie opusci mnie to uczucie strachu,hm , umierac tez bede ze strachem ,ze juz nie bede miala wplywu na wszystko...
    pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  7. Poznawanie siebie w sposób świadomy otwiera nasze oczy na to czego nie dostrzegaliśmy chociaż widzieliśmy niemal codziennie
    Dużo optymizmu w Twoich słowach, czas stawić czoła swoim lękom
    i nie czytać życia między wierszami
    bo między wierszami chowamy siebie w swych notkach

    OdpowiedzUsuń
  8. może masz rację
    może to nadzieja na nowe
    o tym nie pomyślałam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piotrusiu miłość nie rani i nie boli
    daje ukojenie dla serca, duszy i ciała
    jest sensem życia
    nie bój się kochać w obawie, że poczujesz ból
    złe doświadczenia zżerają nas od środka
    jak poczujesz prawdziwą miłość
    staniesz się wolny
    miłość nie rani... nie wymaga... niczego nie żąda
    koi... pomaga... tuli do serca ukochaną osobę

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha ha ale nie przypaliłam tej wody
    mąż był zachwycony ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bo milosc rozne posiada oblicza,dziekuje za mila wizyte i mile slowa
    milego tygodnia zycze pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  12. ,,Przeznaczenie,, zawsze mnie przerażało, bo jak to? to ja nic nie mogę? ktoś zadecydował za mnie? i tu na samą myśl moje oczy robiły się okrągłe ze strachu...
    Nie wiem czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie, czy tylko to jest splot różnych zdarzeń... chyba wolę brać sprawy w swoje ręce, by wyprzedzić to przeznaczenie, chyba że czasem życie zweryfikuje moje poczynania :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli coś przywraca wiarę w siebie
    to dlaczego z tego rezygnować????

    OdpowiedzUsuń
  14. miałeś racje zniknął śnieg i ja ożyłam jakoś lepiej tak do przodu będzie lepiej będzie

    OdpowiedzUsuń